Co w trawie piszczy?

Źródło: TS Wisła
Data publikacji: 31 lipca 2017

Poniedziałkowy przegląd prasy.

Nie milkną echa zeszłotygodniowej próby wykupienia Wisły Kraków S.A przez niemiecką firmę Stechert. W internetowym wydaniu Gazety Wyborczej znajdziemy artykuł zatytułowany „Ekstraklasa. O sprzedaży Wisły Kraków, której nie było.” Autor tekstu Jarosław Kowal piszę między innymi o bałaganie organizacyjnym, który zaprezentował rzekomy przedstawiciel firmy Stechert Norbert Bernatzky. –Bernatzky działa chaotycznie, a podpisany przez niego dokument wygląda nieprofesjonalnie – ogranicza się do kilku zdań. Został sporządzony na papierze firmowym European Agency Office, m.in. pieczątka misji dyplomatycznej European Ukraine, i jest w nim adres mailowy założony w publicznej domenie. Do tego firma Stechert do dziś nie przyznała się do współpracy z Bernatzkym.-pisze Jarosław Kowal.
Całą sprawę skomentował też kapitan Wisły Arkadiusz Głowacki. –Informacje o zmianie właściciela odbieraliśmy z uśmiechem na ustach, bo wiele już widzieliśmy. Cieszymy się, że sprawa jest wyjaśniona i możemy się skupić na tym, co ważne. Czyli na treningach –mówi „Głowa”.

Zamieszanie związane ze zmianami właścicielskimi to jedno, nie można jednak zapomnieć, że Biała Gwiazda zmierzyła się w sobotę w hicie trzeciej kolejki w Zabrzu z Górnikiem. Nasi zawodnicy niestety przegrali to spotkanie 2-3. W dzisiejszym „Przeglądzie Sportowym” bardzo ostro na ten temat wypowiedział się Patryk Małecki. Wywiad, którego udzielił Michałowi Treli został zatytułowany: „GRAJĄC TAK JAK Z GÓRNIKIEM, Z INNYMI NIE MAMY SZANS”. Nasz skrzydłowy nie szczędzi sobie i kolegom z zespołu słów krytyki. –Zagraliśmy fatalny mecz. Z tych 90 minut, może 20 było na niezłym poziomie. Reszta to katastrofa. Z taką drużyną jak Górnik powinniśmy wyjść na boisko pewni siebie i wygrać.– mówi „Mały”. Zapytany o taktykę na sobotnie spotkanie Patryk odparł: –Trenerzy nie grają za nas. My popełniliśmy błędy. Gdybyśmy pierwsi strzelili gola, mecz może by się inaczej potoczył. Nie ma winy trenerów w tej porażce. My musimy się wziąć bardziej w garść. Trzeba jechać do Płocka i grać swoją piłkę. Musimy się otrząsnąć, bo to będzie kolejny ciężki mecz.- kontynuuje swoją wypowiedź Małecki.

Jednym z winowajców sobotniej porażki w Zabrzu obwołano grającego do tej pory na dobrym i regularnym poziomie Ivana Gonzaleza. Hiszpański defensor po spotkaniu napisał na swoim Twitterze: –„Przepraszam za mój gów… mecz. Obiecuję, że będę pracował i pracował coraz ciężej” –stwierdził nasz obrońca cytowany przez Interię.

Na tym samym portalu możemy znaleźć wypowiedź Jakuba Bartosza, strzelca jednej z bramek dla trójkolorowego zespołu. –W ogóle nie cieszy mnie ta bramka. Przegrywamy i nie ma się z czego cieszyć– mówi młody piłkarz Wisły, dodając po chwili: – Wiadomo, przyjeżdżając do Górnika liczyliśmy na jakąś zdobycz, ale nie wywozimy stąd punktów. Myślę, że zdecydowały o tym te niewykorzystane sytuacje z pierwszej połowy. Gdybyśmy je sfinalizowali, to rezultat mógłby być inny.

Fotografia: przegladsportowy.pl

 

'