10 listopada 2010

Pograli wszyscy

Koszykarze Wisły AWF pokonali w meczu Pucharu Polski AZS Politechnikę Częstochowską 68:57. Na boisku pokazała się dzisiaj cała dwunastka wiślaków.

Pojedynek z częstochowianami rozstrzygnął się pomiędzy trzecią a ósmą minutą gry, kiedy to od stanu 3:4 wiślacy rzucili 19 punktów, nie tracąc żadnego. W okresie tym Smokom wchodziło do kosza gości wszystko. Trafiali spod kosza (ładne wejścia Dwernickiego, Eliasza-Radzikowskiego), z dystansu („trójki” Eliasza-Radzikowskiego i Dwernickiego), a Pająk po efektownej kontrze popisał się nawet wsadem z góry. Na niespełna dwie minuty przed końcem kwarty wiślacy prowadzili 22:4, a goście wydawali się całkowicie rozbici. W późniejszych fragmentach meczu nieco się pozbierali, lecz Biała Gwiazda cały czas utrzymywała bezpieczny dystans. Wszystko na co było dziś stać naszych rywali, to zbliżenie się w 14. minucie na odległość ośmiu punktów. Po chwili przewaga wiślaków znów wynosiła kilkanaście punktów, a po trzeciej kwarcie wzrosła do oczek dwudziestu trzech. Mając zapewnione zwycięstwo, trener Mazur dał pograć wszystkim zawodnikom, ćwicząc przy okazji różne warianty ustawienia drużyny. Stąd też niekorzystny wynik czwartej kwarty, która jednak nie mogła w żaden sposób zaważyć na rezultacie całego spotkania.

Teraz wiślaków czeka o wiele trudniejsze zadanie. Za tydzień do hali przy Reymonta, na mecz drugiej rundy Pucharu Polski, zjedzie szósta obecnie drużyna I ligi, MKS Dąbrowa Górnicza. A wcześniej, bo już w najbliższą sobotę, wiślacy gościć będą w meczu ligowym czwarty zespół II ligi, Novum Lublin.

Wisła AWF Kraków - AZS Politechnika Częstochowska 68:57 (26:12, 13:13, 21:12, 8:20)
Punkty dla Wisły zdobyli: Czepiec 12, Pająk 11, Orlicki 9, Dwernicki 8, Pilch 8, Stanisz 7, Piech 6, Eliasz-Radzikowski 5, Depta 2, Krawczyk 0, Zamirski 0, Stodolski 0.