11 grudnia 2010

Cieszy tylko zwycięstwo

Siatkarki Wisły AGH, po meczu stojącym na słabym poziomie, pokonały Sandecję Nowy Sącz 3:1.

Szkoda, że Państwo to widzą – chciałoby się rzec, widząc dzisiejsze wyczyny naszych siatkarek. Wiślaczki zaprezentowały się gorzej niż przeciętnie, prezentując na boisku dziwną nieporadność. Ponieważ zaś poziom prezentowany przez rywalki był także niski, byliśmy świadkami słabego meczu. W naszej drużynie trudno kogokolwiek wyróżnić, może z wyjątkiem trenera Kędryny. Nasz szkoleniowiec wykazał się bowiem bardzo dużym opanowaniem, niezbyt mocno strofując swoje podopieczne. Gdyby chciał udzielać im takich reprymend, na jakie sobie zasłużyły, hala przy Reymonta zadrżałaby pewnie w posadach. I choć zwycięzców, co prawda, się nie sądzi, dzisiejsza postawa wiślaczek nie wróży nic dobrego przed przyszłotygodniowym meczem z Szóstką Biłgoraj. Chyba, że…

Wisła AGH Kraków – Sandecja Nowy Sącz 3:1 (25:14, 22:25, 25:21, 25:20)
Wisła AGH: Szady, Środa, Stojek, Klaudia Janota, Rusinek, Warchoł oraz Tokarczyk (libero), Silczuk, Popielska, Ewelina Warzecha.