11 grudnia 2010

Bezpardonowy mecz przyjaźni

Koszykarze Wisły AWF przegrali we własnej hali z Unią Tarnów 81:86. Mecz był bardzo ostry. Za pięć przewinień spadło łącznie aż siedmiu zawodników (czterech tarnowian i trzech wiślaków). W grze nie było jednak widać cienia złośliwości, a bezkompromisowość graczy wynikała z ogromnej ich ambicji.

Pierwsza kwarta tylko początkowo przebiegała pod dyktando Smoków. W 5. minucie nasi koszykarze prowadzili 7:4, by następnie oddać kolejnych dziesięć punktów rywalom. Na 55 sekund przed końcem kwarty był już jednak remis 16:16. Doszło do niego po najładniejszej akcji meczu. Pod naszym koszem zebrał piłkę Radwan. Podał do Dwernickiego. Ten przebiegł z piłką na połowę rywali, i odegrał ją do podążającego za akcją Radwana. Grzesiek zamarkował wejście pod kosz, podał do Pająka, a ten zdobył dwa punkty. Goście szybko jednak zripostowali. Trafili za trzy, a po chwili powiększyli przewagę do sześciu punktów.

Początek trzeciej kwarty nie wróżył zbyt dobrze. Nasi zawodnicy byli nieskuteczni, a na domiar złego nie zbierali (szczególnie pod własnym koszem). Na trzy minuty przed końcem kwarty wydawało się, że przyszło jednak przełamanie. Krawczyk przeprowadził dwie ładne akcje i wiślacy objęli prowadzenie 45:44. Niestety, znów, podobnie jak w pierwszej kwarcie, przyszedł przestój. Unia zdobyła dziewięć punktów z rzędu, potem dołożyła kolejne i po trzech kwartach wiślacy byli 12 punktów za tarnowianami.

W ostatniej odsłonie krakowianie za nic nie mogli złapać kontaktu z przeciwnikami. Owszem, na trzy minuty przed końcem zrobiło się siedem punktów straty (67:74), lecz przy kolejnej akcji Dwernicki popełnił faul w ataku. Na 1,5 minuty przewaga gości wynosiła dziewięć punktów i nic nie wskazywało, że jeszcze coś może się na parkiecie wydarzyć. Smoki postawiły jednak wszystko na jedną kartę. Nasi koszykarze, faulując tarnowian, liczyli na ich słabą skuteczność w rzutach wolnych. I omal nie osiągnęli celu. Rywale mylili się raz za razem, a że nasi zaczęli zbierać, zrobiło się bardzo ciekawie. Na 24 sekundy przed końcem wynik brzmiał 79:82. Kolejne faule nie przyniosły jednak spodziewanych skutków. Tarnowianie wykorzystali rzuty wolne i nie dali sobie wydrzeć zwycięstwa.

Wisła AWF Kraków - Unia Tarnów 81:86 (16:22, 19:15, 14:24, 32:25)
Punkty dla Wisły AWF zdobyli: Dwernicki 33, Pająk 17, Czepiec 10, Radwan 9, Krawczyk 6, Stanisz 4, Orlicki 2, Piech 0, Eliasz-Radzikowski 0.