15 maja 2011

Ana Dabović: Jestem nie do zatrzymania!

Mam w sobie mnóstwo pozytywnej energii. A na parkiecie jestem... nie do zatrzymania! - mówi w pierwszym polskim wywiadzie po transferze do drużyny „Białej Gwiazdy” zawodniczka Wisły Can-Pack Kraków, Serbka Ana Dabović.

Damian Juszczyk: Kontrakt z Wisłą Can-Pack Kraków podpisany. Dlaczego wybrałaś Polskę?

Ana Dabović: - Oferta Wisły była najbardziej interesująca. Chciałam mieć szansę na występy w Eurolidze w barwach klasowej klasowej drużyny, obok innych świetnych graczy, więc decyzja o przyjęciu propozycji krakowskiego klubu była prosta!

W ostatnim sezonie grałaś w Dynamie Nowosybirsk. Jak oceniasz rosyjską przygodę?

- Zakończony sezon był pełen sukcesów. Byłam bardzo zadowolona z moich występów oraz z tego, że nasza drużyna dotarła do najlepszej „ósemki” rozgrywek europejskich i skończyła na szóstym miejscu rywalizację w lidze rosyjskiej, która jest jedną z najlepszych lig w Europie.

Jesteś młodą, ale już doświadczoną zawodniczką. Co uważasz za swój największy sukces w dotychczasowej karierze?

- Rzeczywiście, jestem jeszcze naprawdę młoda, ale moja kariera układa się szczęśliwie. Byłam najlepszym strzelcem Ligi Adriatyckiej, dwa lata pod rząd, w wieku 16-17 lat. Zdobyłam srebrny i brązowy medal z drużyną narodową, a także byłam najlepiej asystującą zawodniczką Mistrzostw Europy do lat 20. Jednak zdecydowanie najcenniejsze są osiągnięcia z ostatnich rozgrywek, czyli pierwsze miejsce w klasyfikacji strzelców FIBA EuroCup Women i ligi rosyjskiej, a także lokata w pierwszej piątce asystujących w obu rywalizacjach.

Jakie są twoje najmocniejsze strony na parkiecie?

- Jestem nie do zatrzymania! (śmiech) Moim ulubionym elementem koszykarskim są podania. Uwielbiam zagrywać dobre piłki do koleżanek i asystować. Lubię też wyzwania w pojedynkach „jeden na jeden”.

Tytuł najlepiej punktującej koszykarki rozgrywek FIBA EuroCup Women jest twój. Planujesz powtórzyć ten wyczyn w Eurolidze?

- Byłoby miło! (śmiech) Na parkietach Euroligi pewnie będzie o to trochę trudniej, ale jestem bardzo podekscytowana, że będę grała z i przeciwko najlepszym zawodniczkom i liczę na kolejny udany sezon.

Jaką jesteś osobą? Co lubisz robić w wolnym czasie?

- Mam w sobie mnóstwo pozytywnej energii. Wolny czas chętnie dzielę z innymi - spotykając się twarzą w twarz albo rozmawiając z przyjaciółmi i rodziną przez internet - na Skype’ie.

Wiele osób zachwyca się nie tylko twoją grą, ale też... urodą. Zdradzisz kibicom sekret, czy masz „najwierniejszego fana”?

- Po pierwsze, dziękuję za komplement. Tak, chcę podzielić się sekretem z kibicami - jestem wolna! (śmiech)

Jakie są twoje cele przed wiślackim sezonem?

- Te rozgrywki będą dla mnie nowym doświadczeniem. Chcę po prostu dobrze grać i pomagać drużynie w realizacji marzeń.

Co chciałabyś powiedzieć kibicom Wisły?

- Żeby przyszli i oglądali wszystkie nasze mecze, bo na pewno będzie na co patrzeć! Potrzebujemy ich wsparcia, żeby osiągać nasze cele.

Rozmawiał Damian Juszczyk