27 maja 2011

Prezes TS Wisła Kraków: Odeszła Zawodniczka wielka wzrostem, ale i duchem

W imieniu Towarzystwa Sportowego Wisła i wszystkich koszykarek - zarówno byłych, jak i obecnych - pragnę przekazać bardzo serdeczne Wyrazy Współczucia całej Rodzinie Świętej Pamięci Małgorzaty Dydek - mówi prezes TS Wisła Kraków, Ludwik Miętta-Mikołajewicz.

- Z wielkim żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Małgorzaty Dydek - zawodniczki wielkiej nie tylko wzrostem, ale i duchem. Mimo, że zawsze była naszym groźnym przeciwnikiem na parkiecie, jako koszykarka Olimpii Poznań czy Foty Gdynia - a później już obecnego Lotosu - z wielkim szacunkiem odnosiliśmy się do jej występów na boisku, ponieważ była to naprawdę wspaniała postać.

- Miałem z nią bardzo dobry kontakt przede wszystkim podczas Mistrzostw Europy w 1999 roku w Katowicach, kiedy reprezentacja Polski sięgnęła po mistrzowski tytuł. Byłem wtedy kierownikiem technicznym kadry - konsultantem trenerów - i mieliśmy świetne relacje. Tak było także podczas Olimpiady w Sydney. Niejednokrotnie żartowaliśmy, że nasze drogi nie zbiegły się w czasie, bo oboje twierdziliśmy, że bardzo dobrze by się nam współpracowało na polu szkoleniowym. Z tym większym żalem przyjąłem wiadomość o jej odejściu.