14 lipca 2011

Power of Powell

Gwiazda Wisły Can-Pack Kraków Nicole Powell błyszczy na parkietach amerykańskiej ligi WNBA. W meczu u siebie z Atlantą Dream jej New York Liberty wygrał 91:69, a zespół do zwycięstwa poprowadziła właśnie wiślaczka, zdobywając aż 20 punktów. Dobrze zaprezentowała się też druga zawodniczka „Białej Gwiazdy”. Erin Phillips dołożyła sporą cegiełkę do sukcesu Indiany Fever w starciu na własnym parkiecie z Connecticut Sun (90:78).

Nicole Powell w spotkaniu Liberty z Atlantą zdecydowanie zasłużyła na tytuł najlepszej koszykarki na parkiecie. Nowojorskie zawodniczki „wystrzeliły” jak rakiety i w drugiej części pierwszej kwarty „odleciały” rywalkom na 25:13. Po zaciętej drugiej odsłonie było 54:37 dla ekipy Powell, a marzenia Dream prysły jak bańka mydlana po trzeciej kwarcie, w której znowu bezdyskusyjnie (23:16) dominowała drużyna New York. Przed ostatnią częścią gry wszystko było już praktycznie rozstrzygnięte. Liberty zwyciężyły 91:69.

Nicole Powell rozegrała doskonały mecz, dopisując do dorobku nowojorskiego zespołu 20 punktów, 7 zbiórek i 3 asysty. A dokonała tego wszystkiego w ciągu zaledwie 26 minut spędzonych na parkiecie.

Także Indiana Fever w starciu z Connecticut Sun szybko „załatwiła sprawę”. Pierwszą kwartę ekipa Erin Phillips wygrała 32:18, a do przerwy było już 53:30. Trzecia odsłona była bardziej wyrównana (23:25). Drużyna Sun zdominowała boiskowe poczynania dopiero w ostatniej kwarcie (14:23), ale Indiana nie pozwoliła już przeciwniczkom uwierzyć w końcowy sukces. Indiana Fever - Connecticut Sun 90:78.

Erin Phillips była jednym z najjaśniejszych punktów Fever. Przebywała na parkiecie ponad 30 minut, zdobywając 13 punktów oraz dodając do nich 5 zbiórek, 4 asysty i 2 przechwyty.

Zawodniczki Wisły Can-Pack Kraków i ich drużyny cieszą się z dwóch pierwszych lokat w Konferencji Wschodniej. Indiana Fever prowadzi z bilansem 10 zwycięstw - 3 porażki, a New York Liberty jest na drugiej pozycji, przy 8 wygranych i 5 porażkach.