6 sierpnia 2011

Wiślacka potęga w WNBA

Drużyny zawodniczek Wisły Can-Pack Kraków nie zwalniają tempa w amerykańskiej lidze WNBA. Erin Phillips i jej Indiana Fever nie dają szans kolejnym zespołom, tym razem wygrywając na wyjeździe z Tulsą Shock 85:65, a Seattle Storm - z Eweliną Kobryn - po emocjonującym spotkaniu pokonało u siebie jednym koszem Connecticut Sun 81:79.

Indiana Fever przegrywała z Tulsą Shock 0:2 po „otwarciu” meczu, ale szybko wyrównała (2:2) Erin Phillips. Od tej pory aż do końcowej syreny koszykarki z Indiany nie oddały już prowadzenia. Do przerwy było 29:42, a później Fever jeszcze zwiększyły przewagę.

Erin Phillips grała przez 19,5 minuty, zdobywając 10 punktów, a także notując 4 zbiórki, 4 asysty i przechwyt.

Zdecydowanie więcej emocji było w starciu Seattle Storm z Connecticut Sun. Pierwszą kwartę wysoko wygrała drużyna Eweliny Kobryn (24:14). W drugiej zawodniczki z Connecticut zniwelowały straty i do przerwy było 47:40 dla zespołu wiślaczki. W trzeciej zaciętej odsłonie Sun wyszły nawet na prowadzenie 56:55, ale końcówka należała do Seattle. Przed ostatnią kwartą było 63:57. Po ponad trzech minutach czwartej części gry „Ewka” i jej koleżanki wygrywały już nawet różnicą 14 punktów (73:59), lecz zawodniczki Connecticut zaczęły „gonić”. Rzut na 3 sekundy przed końcem dał przyjezdnym prowadzenie 79:78! Jednak gdy zegar wskazywał 0.4 sekundy, „trójką” popisała się Sue Bird i zapewniła Storm zwycięstwo!

Ewelina Kobryn spędziła na parkiecie prawie 4 minuty i postarała się o asystę.

Indiana Fever (Phillips) - po piątym sukcesie z rzędu - jest poza zasięgiem przeciwniczek w Konferencji Wschodniej (15 wygranych - 6 porażek).

Seattle Storm (Kobryn) awansowały na drugie miejsce w Konferencji Zachodniej (12 zwycięstw - 8 porażek).