8 sierpnia 2011

Indiana i Seattle tym razem „na tarczy”

To nie był szczęśliwy dzień dla zespołów zawodniczek Wisły Can-Pack Kraków w amerykańskiej lidze WNBA. Choć wiślaczki zrobiły swoje na parkiecie, ich drużyny przegrały wyjazdowe spotkania: Indiana Fever (Erin Phillips) z Chicago Sky 69:88, a Seattle Storm z Atlantą Dream 53:70.

Pierwsze dwie kwarty starcia Chicago Sky z Indianą Fever były bardzo zacięte, a do przerwy gospodynie wygrywały tylko jednym punktem (35:34). Po przerwie jednak miejscowa ekipa Sky zdominowała grę. W trzeciej odsłonie od stanu 43:43 koszykarki z Chicago „odskoczyły” na 55:43, by po tej części spotkania prowadzić 60:47. W ostatniej kwarcie Sky jeszcze powiększyły przewagę i pewnie zwyciężyły.

Erin Phillips grała przez 23 minuty - przysłużyła się Indianie Fever 6 punktami, 8 zbiórkami, 3 asystami i 2 przechwytami.

Takiego oporu nie były w stanie stawić rywalkom z Atlanty Dream koszykarki Seattle Storm. To Atlanta wygrywała wszystkie kwarty (19:10, 15:12, 21:17 i 15:14). Prowadzenie 2:0 było ostatnim po stronie Seattle. Później na parkiecie królowały zawodniczki Dream.

Ewelina Kobryn spędziła na boisku ponad 9,5 minuty, notując 3 zbiórki i blok.

Indiana Fever (Phillips) nadal jest liderem Konferencji Wschodniej (15 zwycięstw - 7 porażek).

Seattle Storm (Kobryn) zajmuje trzecie miejsce w Konferencji Zachodniej (12 wygranych - 9 porażek).