26 sierpnia 2011

Przegrane dogrywki judoków

Katarzyna Kłys i Krzysztof Węglarz nie odnieśli sukcesów w mistrzostwach świata w judo, które trwają w Paryżu. Kłys odpadła w pierwszej walcem, Węglarz poległ w drugim pojedynku.

Kasia już w pierwszym boju trafiła na trzecią judoczkę rankingu światowego Koreankę Ye-Sul Hwang. W regulaminowym czasie żadna z zawodniczek nie uzyskała przewagi punktowej, a pojedynek był niezwykle wyrównany. Niestety, w drugiej akcji dogrywki, po ataku Kasi, Hwang znalazła się na naszej zawodniczce. Sędziowie doszukali się punktów, choć tak naprawdę nie wiadomo za co, gdyż Koreanka nie miała inicjatywy w tej sytuacji. Ponieważ zaś dogrywka w judo odbywa się na zasadach golden-score (pierwszy zdobyty w niej punkt kończy walkę), Kasia musiała pożegnać się z turniejem.

W świetnym stylu rozpoczął zawody Krzysztof Węglarz, rzucając reprezentanta Mongolii Erdenebilega na ippon. Stało się to dokładnie po dwóch minutach walki. Ura-nage, bo taką właśnie technikę zastosował Krzysiek, był jednym z najefektywniejszych rzutów dzisiejszego dnia. Organizatorzy wielokrotnie powtarzali go na telebimach w hali Bercy.

Niestety, druga walka nie potoczyła się już po myśli Krzycha. Podobnie jak w przypadku Katarzyny, o jej rozstrzygnięciu musiała zadecydować dogrywka. Węglarz zaraz na jej początku dał się zaskoczyć Asleyowi Gonzalezowi z Kuby na yuko i marzenia o medalu prysły. A sądząc po późniejszych walkach Kubańczyka, były one spore, gdyż ostatecznie zajął on trzecie miejsce. Warto podkreślić, że Gonzalez jest swoistą zmorą wiślaka, gdyż rok temu wyeliminował go podczas mistrzostw świata w Tokio. Cóż, być może do trzech razy sztuka. I oby ta sztuka udała się za rok w Londynie.

Podsumowując występ wiślaków, trzeba stwierdzić, że swoją postawą na pewno wstydu nie przynieśli, choć trochę błysku może zabrakło.

Przed Węglarzem jest jeszcze szansa w zawodach drużynowych, które odbędą się w niedzielę. Kasia zakończyła już swoje występy, gdyż nasze panie w rywalizacji zespołowej nie startują.

Tagi: mistrzostwach świata w judo, Paryż, Kłys, Węglarz