10 września 2010

Krótka przygoda judoków

Nie udał się zbytnio zawodnikom Wisły start w mistrzostwach świata w judo, które odbywają się w Tokio. Katarzyna Kłys stoczyła dwie walki, jedną wygrywając, jedną przegrywając, a Krzysztof Węglarz poległ już w pierwszym pojedynku.

Katarzyna w swojej pierwszej walce nie namęczyła się za wiele. Już w ósmej sekundzie czyściutko rzuciła Veronikę Mendozę z Salwadoru i mogła czekać na następną przeciwniczkę. W walce o ćwierćfinał trafiła na Japonkę Yoriko Kuniharę. Wydawać by się mogło, że jest bez szans. Tymczasem wiślaczka podjęła walkę i zdobyła dwa yuko. Japonka była jednak skuteczniejsza i dzięki dwóm technikom ocenionym na waza-ari pokonała Kasię. Swojego występu nasza judoczka nie musi się jednak wstydzić. Zdobyła miejsca 9-16, a co za tym idzie 60 punktów do rankingu olimpijskiego. A jej pogromczyni Kunihara wygrała grupę, a potem zdobyła brązowy medal. Gdyby obowiązywały stare przepisy, Kasia miałaby tym samym szansę walki w repasażach. Obecnie jednak, aby mieć taką możliwość, trzeba znaleźć się co najmniej w ćwierćfinale.

Startujący w kategorii do 90 kg Krzysztof Węglarz nie zrobił furory. W pierwszej walce przegrał po dwóch minutach i jedenastu sekundach na ippon z Kubańczykiem Gonzalezem.

Tagi: mistrzostwach świata w judo, Tokio, Katarzyna Kłys, Krzysztof Węglarz