13 lutego 2010

Nowa tradycja?

Drugi zespół Wisły, którego połowę składu stanowili chłopcy o rok młodsi od pozostałych uczestników Turnieju im. Adama Grabki, nie zakwalifikował się do walki o miejsca na podium. Wiślacy poczynali sobie jednak bardzo dzielnie ze starszymi rywalami, szansę na awans zachowując do swego ostatniego meczu.

Zaczęli wszelako nie najlepiej. W pierwszym pojedynku z Banikiem Ostrawa nasi chłopcy nie mieli szans, przegrywając 1:4. Drugi mecz z Ruchem Chorzów był już zdecydowanie lepszy w ich wykonaniu. Co prawda, jego początek należał do chorzowian (czego odzwierciedleniem była bramka strzelona przez nich w 7. minucie), lecz potem z każdą minutą wiślacy jakby coraz bardziej krzepli. I ku zdziwieniu obserwatorów, zaczęli osiągać przewagę. Najpierw tylko w polu, potem już z konsekwencją w postaci stwarzanych sytuacji podbramkowych. W 12. i 14. minucie okazje te nie zostały wykorzystane, ale na dwie minuty przed końcem sztuka ta powiodła się. Pięknym strzałem z dystansu popisał się Filip Kowalski i na tablicy świetlnej pojawił się remis. Końcówka meczu nie przyniosła już zmiany wyniku i tym sposobem Wisła II wywalczyła pierwszy punkt w turnieju.

Wiślacy postanowili pójść za ciosem. W kolejnym pojedynku niespodziewanie pokonali Jagiellonię 1:0 (Jaga wcześniej wygrała bardzo pewnie ze Śląskiem 3:1 oraz zremisowała z faworyzowaną szwedzką Brommapojkarną 2:2), a następnie ograli Śląska 2:1. Dzięki tym zwycięstwom przed ostatnim meczem ze Szwedami wciąż istniała ewentualność awansu Białej Gwiazdy do finałowej czwórki. By tak się stało potrzebne było zwycięstwo z Brommapojkarną. Płonne wszelako okazały się nasze nadzieje. Na dzisiaj różnica pomiędzy Szwedami a młodszymi od nich o rok wiślakami jest jeszcze spora. Wynik 0:4 świadczy o tym dobitnie.

Drugi zespół Białej Gwiazdy zajął więc ostatecznie trzecie miejsce w swojej grupie i jutro w meczu o piątą lokatę w turnieju spotka się z pierwszą drużyną Wisły. W roku ubiegłym sytuacja była podobna. Wiślackie zespoły także spotkały się w bratobójczym meczu, z tym, że stawką było siódme miejsce. Może więc rodzi się swoista nowa tradycja turniejów im. Adama Grabki? I być może za rok, w niedzielne lutowe przedpołudnie, również dojdzie do meczu Wisła - Wisła? I miejmy nadzieję, że gra będzie się toczyła o podział miejsc na podium. A może o zwycięstwo?

Do finałowej czwórki zakwalifikowały się zespoły:
Leeds United, Górnik Zabrze, Brommapojkarna Sztokholm i Banik Ostrawa.

Tagi: Wisła II, Turniej im. Adama Grabki, Leeds United, Górnik Zabrze, Brommapojkarna Sztokholm, Banik Ostrawa