Niedokończona liga

Źródło: TS Wisła
Data publikacji: 3 lipca 2017

Czyli o tym, jak wybuch wojny zabrał mistrzowskie marzenia Białej Gwiazdy.

W 1939 roku Wisła była na jak najlepszej drodze do zdobycia mistrzowskiego tytułu. Zespół złożony w większości z pokolenia młodych Wiślaków, którzy zdobyli dwa lata wcześniej mistrzostwo Polski juniorów był wreszcie gotowy do detronizacji zaprzyjaźnionego Ruchu i zdobycia mistrzowskiej korony. Aby okiełznać trudny charakter wiślackiej młodzieży i żeby lepiej przygotować zespół do sezonu władze klubu zdecydowały się na zatrudnienie trenera (nie zawsze w tamtych czasach było to normą), a ich wybór padł na Otto Mazala-Skvajna. Czech miał za sobą już doświadczenia pracy w Polsce, gdyż dziesięć lat wstecz prowadził Pogoń Lwów.

Zespół Wisły złożony był wtedy z wielu wybitnych graczy. Wystarczy wspomnieć niesamowity duet z Grzegórzek czyli Władysława Giergiela i Mieczysława Gracza. Na szpicy grał znakomity strzelec Artur Woźniak, a doświadczeniem swoich młodszych kolegów wspierał Józef Kotlarczyk. Połączenie ogromnych umiejętności i osobowości tych zawodników miało dać efekt w postaci odzyskania mistrzowskiego tytułu po jedenastu latach.

Wisła zaczęła sezon dobrze, bo od dwóch zwycięstw. Najpierw 2 kwietnia w Krakowie ograła Polonię Warszawa. Dla Białej Gwiazdy bramki zdobywali Władysław Filek i Artur Woźniak. Dla Polonii gola strzelił Walerian Kisieliński, czyli były piłkarz naszego zespołu. Dwa tygodnie później dwie bramki Woźniaka i trafienie Franciszka Hausnera dało krakowskiej drużynie zwycięstwo w Łodzi nad zespołem Union-Touringu. Prawdziwym popisem drużyny Wisły było jednak spotkanie derbowe…

Siódmego maja w obecności sześciu tysięcy widzów Biała Gwiazda rozbiła drużynę z gorszej strony Błoń aż 5-1. To spotkanie było prawdziwym popisem Władysława Giergiela. Prawoskrzydłowy (Wisła grała ustawieniem 1-2-3-5) ustrzelił hat-tricka, a z pierwszego gola cieszył się już w pierwszej minucie. Bramkarza gości pokonał jeszcze w 25 i 77 minucie. Ostatnią bramkę zdobył głową, co było dosyć sporym wyczynem, gdyż nie był zbyt wysokim zawodnikiem. Na listę strzelców wpisali się także Artur Woźniak w 36 i Wiktor Cholewa w 48 minucie. Ten ostatni zawodnik po wojnie reprezentował barwy Białej Gwiazdy jako zawodnik… sekcji lekkoatletycznej.

Krakowska drużyna nie zdołała wygrać jednak hitu ligi, czyli meczu z Ruchem Hajduki Wielkie (przedwojenna nazwa dzielnicy Chorzów-Batory). Spotkanie to rozegrano w mieście królów Polski ósmego czerwca. Katem Białej Gwiazdy okazał się Ernest Wilimowski, który zdobył zwycięskiego gola dla gości w 76 minucie. Ruch odjechał Wiśle na cztery punkty.

Dwudziestego sierpnia 1939 rozegrano ostatni przed wojną mecz na stadionie Wisły. Przeciwnikiem zespołu z Białą Gwiazdą na piersi była Warszawianka.
Prowadzenie dla gospodarzy zdobył w dwunastej minucie Artur Woźniak. Potem goście zdołali dwa razy pokonać Jerzego Jurowicza, ale na dziesięć minut przed przerwą Mieczysław Gracz zdobył wyrównującą bramkę. Potem w 80 i 82 minucie dwa razy celnie główkował Giergiel i Wisła ostatecznie wygrała mecz 4-2. Do prowadzącego w tabeli Ruchu Wisła miała dwa punkty straty i dwa zaległe mecze do rozegrania. Wysunięcie się na prowadzenie w ligowej tabeli wydawało się więcej niż pewne, a następnym meczem miały być wyjazdowe derby 3 września. Jak wszyscy wiemy do tego meczu nie doszło, a 6 września do Krakowa wkroczyły wojska niemieckie.

Piłkarze Białej Gwiazdy podczas okupacji uczestniczyli w konspiracyjnych mistrzostwach Krakowa. Warto pamiętać, że za udział w nich według prawa Generalnego Gubernatorstwa stawało się od razu pod murem lub lądowało w obozie koncentracyjnym. Wielu wiślackich futbolistów zaangażowało się także w działalność konspiracyjną. Strzegący wiślackiej bramki Mieczysław Koczwara fałszował karty żywnościowe, ratując przed głodem wielu sportowców i zwykłych ludzi. Złapany, został osadzony na Montelupich i rozstrzelany w odwecie za śmierć dwóch banschutzów (policja kolejowa) 28 stycznia 1944.Obrońca Władysław Szumilas został aresztowany jako działacz podziemia w 1941, następnie rozstrzelany w Auschwitz 18 czerwca 1942. Skrzydłowy Władysław Filek był z kolei żołnierzem Batalionów Chłopskich, a potem Armii Krajowej. Artur Woźniak, wpierw walczył w kampanii wrześniowej, a potem zaangażował się w działalność podziemną. Poszukiwany przez Gestapo uciekł do Warszawy i tam został złapany podczas powstania warszawskiego. Końca wojny doczekał jako więzień polityczny obozu w Matthausen-Gusen.

Wybuch wojny zabrał tym wszystkim piłkarzom możliwość ogromnego rozwoju i prawdopodobnie kilka mistrzowskich tytułów. Ci, którzy przeżyli wojnę zdobywali potem dla Białej Gwiazdy złote medale ligowe. Ci, dla których los okazał się mniej łaskawy, pokazywali podczas ciężkich czasów okupacji ogromny patriotyzm i hart ducha. Zapłacili za to najwyższą cenę. Siedemdziesiąt pięć lat po wybuchu wojny nie możemy o nich, ani o ich postawie zapomnieć!

'