Olimpijski duet

Źródło: TS Wisła
Data publikacji: 15 maja 2017

Zdobyli mistrzostwo olimpijskie, medal mistrzostw świata i mistrza Polski z Wisłą.
O kim mowa? Oczywiście o Antonim Szymanowskim i Kazimierzu Kmieciku. Ci dwaj piłkarze znaleźli się w Jedenastce Stulecia Wisły, Szymanowski został Sportowcem Stulecia TS Wisła, a także znalazł swoje miejsce w jedenastce Mundialu’74 w RFN. Kmiecik to z kolei najlepszy strzelec w historii naszego klubu. O takich postaciach kibice Wisły muszą pamiętać, a ich przywiązanie do barw klubowych powinno być wzorem dla nas wszystkich, a przed wszystkim dla zawodników aktualnie reprezentujących barwy Białej Gwiazdy.


Obydwaj urodzili się w 1951 roku. Szymanowski na świat przyszedł 13 stycznia, Kmiecik 19 września. W zespole Białej Gwiazdy zadebiutowali również w podobnym okresie czasowym. Najlepszy strzelec Wisły pierwszy raz w koszulce z Białą Gwiazdą na piersi wystąpił w wyjazdowym meczu w Bytomiu z Szombierkami 23 czerwca 1968 roku. Wszedł na plac gry zmieniając w przerwie Tadeusza Polaka. Pełne czterdzieści pięć minut gry w debiucie dostał również Szymanowski. Stało się to 27 października 1968, kiedy Wisła u siebie bezbramkowo zremisowała z GKS-em Katowice. Z pewnością obaj Panowie nie przypuszczali, że odcisną tak ogromne piętno na historii naszego klubu.
Zanim Szymanowski pojechał razem z Kmiecikiem na Olimpiadę do Monachium musiał swoje odcierpieć. Cały rok 1971 spędził na „zesłaniu” w zespole Gwardii Warszawa. W tym czasie Kmiecik krok po kroku wspinał się na szczyt drużynowej hierarchii. Jedenaście ligowych goli w sezonie 1971/72 zapewniło mu powołanie do drużyny Kazimierza Górskiego. Rundę wiosenną tego sezonu w Krakowie spędził już Szymanowski, a po jego zakończeniu obaj udali się na igrzyska olimpijskie, aby jak czas pokazał sięgnąć po złoty medal.
Olimpijski turniej pokazał dobitnie, że dwójka zawodników z Krakowa ma ogromny potencjał do gry w piłkę na wysokim poziomie. Razem zagrali w meczu z Maroko, który polska reprezentacja wygrała 5-0. Pierwszego gola zdobył już w drugiej minucie Kazimierz Kmiecik. Dzięki temu zwycięstwu Polacy zagrali w finale. Niestety zawodnicy z Krakowa w nim już nie wystąpili.
Kolejne lata to coraz lepsza gra obydwu zawodników w zespole Wisły. Młoda drużyna złożona głównie z zawodników pochodzących z Krakowa i okolic w lidze zadomowiła się w czołówce, a nasi zawodnicy udali się latem 1974 roku na mistrzostwa świata. Szymanowski razem z Adamem Musiałem stanowili kapitalny duet bocznych obrońców. Kmiecik był zmiennikiem, wszak rywalizował o miejsce w składzie z Gadochą, Lato i Szarmachem, miał jednak szansę zapisania się na wieki w historii polskiej piłki, kiedy w drugiej połowie słynnego „meczu na wodzie” z RFN stanął oko w oko z Seepem Maierem. Niestety legendarny bramkarz Bayernu Monachium obronił jego uderzenie.
Europa po raz kolejny usłyszała o zawodnikach Wisły jesienią 1976 roku. Biała Gwiazda zaliczyła kapitalny sezon, zajmując ostatecznie na mecie rozgrywek 1975/76 trzecie miejsce. O sukcesie przesądził między innymi mecz z Lechem Poznań. 30 maja 1976 roku Wisła zmiażdżyła poznaniaków, pokonując ich 8-0. Kmiecik w tym właśnie spotkaniu pięć razy skierował piłkę do siatki gości. W tym sezonie Pan Kazimierz sięgnął pierwszy raz po koronę króla strzelców, którą zdobył jeszcze później trzykrotnie. We wrześniu 1976 roku Biała Gwiazda rozgrywała spotkania w ramach I rundy Pucharu UEFA z Celticiem Glasgow. W pierwszym wyjazdowym meczu padł remis 2-2. Jedną z bramek zdobył Kmiecik. Prawdziwym popisem tego zawodnika był jednak rewanż. 29 września 1976 Wisła w obecności 45 000 widzów (rekord frekwencji wszechczasów na naszym stadionie) pokonała Szkotów 2-0. Obie bramki zdobył Kmiecik, który pokonał bramkarza gości Petera Latchforda w 53 i 59 minucie. W tym spotkaniu wystąpił także jeden z najlepszych obrońców w historii polskiej piłki Antoni Szymanowski.
Obydwaj zawodnicy doczekali się w końcu mistrzowskiego tytułu przy Reymonta. Wisła zakończyła sezon 1977/78 na pierwszym miejscu, a Szymanowski doczekał się pierwszej i zarazem jedynej bramki ligowej dla Wisły w swojej karierze, Kmiecik z kolei sięgnął po kolejną koronę króla strzelców. 26 listopada Wisła rozgrywała mecz z Widzewem Łódź przed własną publicznością. Szymanowski w 13 minucie wyrównał stan meczu, który ostatecznie zakończył się remisem 1-1. Meta tego sezonu okazała się również końcem kariery Pana Antoniego w Krakowie. Odszedł do warszawskiej Gwardii, ponieważ jak sam przyznał się po latach nie potrafił się porozumieć z Orestem Lenczykiem ówczesnym szkoleniowcem mistrzów Polski. Kmiecik został i razem z kolegami doszedł do ćwierćfinału Pucharu Europy, gdzie Wisła w dramatycznych okolicznościach odpadła ze szwedzkim Malmo FF. Kmiecik w tej edycji dzisiejszej Ligi Mistrzów cztery razy trafił do siatki. Jego ofiarami stali się bramkarze Club Brugge, Zbrojovki Brno, a także dwukrotnie golkiper wcześniej wspomnianej szwedzkiej ekipy.
Po zakończeniu kariery obaj Panowie pracowali w Wiśle. Szymanowski prowadził rezerwy Białej Gwiazdy, był opiekunem między innymi braci Brożków. Kmiecik miał okazje prowadzić samodzielnie pierwszą drużynę Białej Gwiazdy. Czterokrotnie występował w tej roli, odpowiednio w latach 1992, 1996 i 1997, oraz jesienią ubiegłego roku wespół z Radosławem Sobolewskim. Dzisiaj jest w sztabie Kiko Ramireza.
Ci dwaj piłkarze to żywe legendy tego klubu. Nam kibicom nie wolno o nich i im podobnych nigdy zapomnieć. Dlatego zachęcamy wszystkich do wsparcia inicjatywy Interaktywnego Centrum Historii Wisły Kraków Imienia Henryka Reymana. Jeżeli my nie będziemy pamiętać o naszej historii, nikt za nas tego nie zrobi. Nie zapominajmy o tym!