Transferowa karuzela rusza

Źródło: TS Wisła
Data publikacji: 2 stycznia 2018

Wiślacki Przegląd Prasy.

Wczoraj rozpoczęło się kolejne okienko transferowe. To czas zmian, przeprowadzek, ale przede wszystkim spekulacji. W dzisiejszym wydani Gazety Krakowskiej możemy przeczytać artykuł Bartosza Karcza na temat odejścia między innymi Ze Manuela. „Największym niewypałem letniego okna transferowego okazał się wypożyczony z FC Porto Ze Manuel. Informowaliśmy już, że Wisła czyni starania, żeby okres wypożyczenia Portugalczyka skrócić. W zespole Joana Carrillo nie będzie miejsca dla tego piłkarza.”

Wiosną w krakowskiej drużynie może zabraknąć także Zdenka Ondraska. Czeski napastnik o wdzięcznym pseudonimie „Kobra” nie potrafił utrzymać dobrej formy z początku swojej gry dla Białej Gwiazdy, przytrafiły mu się problemy zdrowotne, a jesienią ani razu nie zdołał pokonać bramkarza rywali. „W Wiśle wiosną raczej nie zobaczymy również Zdenka Ondraska. Piłkarz ma co prawda z „Białą Gwiazdą” jeszcze roczny kontrakt, ale przy ul. Reymonta nie byli ostatnio zadowoleni z gry Czecha i chętnie skrócono by jego pobyt w Krakowie. W grę wchodzą dwa rozwiązania – albo znajdzie się klub, który byłby skłonny zapłacić za Ondraska i wtedy dojdzie do normalnego transferu, albo obie strony rozwiążą kontrakt i piłkarz będzie mógł już na własną rękę szukać sobie nowego pracodawcy. Ondrasek już wie, że w Wiśle nie wiążą z nim wielkich nadziei i nie można wykluczyć, że jego sprawa zostanie załatwiona już wkrótce.”– pisze w swoim artykule Karcz.

Ruch w transferach działa w dwie strony, dlatego też w Gazecie Krakowskiej nie zabrakło informacji na temat ewentualnych wzmocnień krakowskiego zespołu. Zdaniem Bartosza Karcza do drużyny Białej Gwiazdy miałby trafić wiosną Adam Gyurcso, który jesienią występował w barwach Pogoni Szczecin. „Do Wisły może trafić natomiast Adam Gyurcso, który choć ma jeszcze ważną umowę przez 1,5 roku z Pogonią Szczecin, to już wiadomo, że w ekipie „Portowców” nie zostanie. W składzie nie widzi Węgra trener Pogoni Kosta Runjaić. Gyurcso bardzo dobrze zna jednak nowy szkoleniowiec Wisły Joan Carrillo, który pracował w Videotonie Szekesfehervar. W tym czasie Gyurcso był piłkarzem tego klubu. Teraz może spotkać się z Carrillo w Wiśle. W Krakowie najchętniej przejęliby Węgra za darmo. Stanie się tak jednak tylko w takiej sytuacji, gdy Gyurcso rozwiąże kontrakt z Pogonią. Ponieważ w Szczecinie już nie chcą tego piłkarza, taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny.” –czytamy na łamach Gazety Krakowskiej.

Gazeta Krakowska serwuje nam także kilka informacji na temat zimowych przygotowań piłkarzy Białej Gwiazdy podczas obozu w Hiszpanii. „W poniedziałek 8 stycznia piłkarze Wisły Kraków rozpoczną przygotowania do nowego sezonu. Przypomnijmy, że „Biała Gwiazda” znaczną część okresu przygotowawczego spędzi w Hiszpanii. Na Półwysep Iberyjski wiślacy polecą 14 stycznia samolotem z Krakowa do Walencji, gdzie czekał na nich już będzie klubowy autokar, który w daleką podróż wyjedzie dwa dni wcześniej. Zgrupowanie w Hiszpanii zostanie podzielone na dwa etapy. Najpierw krakowianie będą trenować w Villarrealu, a następnie w Marina d’Or . W planach jest rozegranie czterech sparingów. Lista potencjalnych rywali w tych grach kontrolnych nie jest jeszcze znana. Trwa dopinanie szczegółów. Wszystko byłoby załatwione już wcześniej, ale sprawa nieco się skomplikowała po zwolnieniu trenera Kiko Ramireza, który sam był zaangażowany w załatwianie sparingpartnerów. Gdy Hiszpan przestał był trenerem Wisły, sprawy w swoje ręce mocniej wziął dyrektor sportowy Manuel Junco i to właśnie on ustala przy współpracy z nowym trenerem Joanem Carrillo potencjalnych rywali na hiszpańskim zgrupowaniu. Wszystko powinno być jasne do końca obecnego tygodnia, gdy klub opublikuje pełną listę rywali, z jakimi zagra Wisła na Półwyspie Iberyjskim. Do Krakowa zespół wróci 28 stycznia. Już teraz wiadomo – jak już informowaliśmy – że ostatnim rywalem „Białej Gwiazdy” przed startem sezonu będzie ekipa Bruk-Betu Termaliki Nieciecza, z którą wiślacy zagrają 3 lutego, czyli dokładnie na tydzień przed inauguracją ligowej wiosny.” – pisze Bartosz Karcz.