28 maja stał się kolejną ważną datą w dziejach Towarzystwa Sportowego Wisła Kraków. W dniu dzisiejszym na frontonie hali głównej naszego klubu odsłonięta została tablica upamiętniająca wielkiego wiślaka ery przedwojennej Adama Obrubańskiego. Uroczystego przecięcia wstęgi dokonali: prezes Stowarzyszenia Rodzin Ofiar Katynia Polski Południowej w Krakowie Zbigniew Siekański, prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Grzegorz Lato oraz prezes TS Wisła Ludwik Miętta-Mikołajewicz, a tablicę poświęcił wiślacki kapelan ksiądz infułat Bronisław Fidelus.
Życiorys tak wybitnych jednostek, jaką był Adam Obrubański, bardzo trudno jest zawrzeć w krótkiej formie. Wszelako spróbujmy.
Urodził się 28 grudnia 1892 roku w Kopyczyńcach, w powiecie Husiatyń, w obwodzie tarnopolskim. Zginął w maju 1940 roku w Katyniu. Człowiek niezwykłej rzetelności i uczciwości, długoletni dziennikarz wielu pism (nie tylko sportowych), oficer Wojska Polskiego, postać powszechnie szanowana i poważana. Doktor praw Uniwersytetu Jagiellońskiego, piłkarz, trener (m.in. kadry narodowej), oficer Wojska Polskiego, sędzia piłkarski (jako pierwszy Polak poprowadził mecz międzypaństwowy), działacz sportowy, jednym słowem – omnibus. Był niezwykle ceniony za rzetelność. We wszystkich dziedzinach, którymi się parał – prawdziwy profesjonalista. Przez współczesnych Mu uważany za kopalnię wiedzy o polskiej piłce nożnej.
W przedwojennej Polsce swoista opoka Towarzystwa Sportowego Wisła. Z Białą Gwiazdą związany od roku 1914. Najpierw jako jej napastnik, później działacz. Kierował sekcjami: piłkarską, gier zespołowych, hokeja na lodzie. Działał w Radzie Seniorów. Wspólnie z Zygmuntem Bieżeńskim i Aleksandrem Dembińskim zasiadał w pierwszych władzach Ligi Polskiej. To głównie ich zmysł organizacyjny pozwolił na stworzenie zawodnikom Wisły takich warunków, by w bezkonkurencyjny sposób zdobyć w roku 1927 pierwsze, historyczne mistrzostwo Polski w rozgrywkach ligowych, a Henrykowi Reymanowi ustanowić nie pobity do dzisiaj rekord trzydziestu siedmiu strzelonych w jednym sezonie bramek.
Dzięki jego operatywności w roku 1936 do Krakowa zjechała londyńska Chelsea, by w meczu uświetniającym trzydziestolecie TS Wisła zagrać z szacowną jubilatką. Działał w Polskim Komitecie Olimpijskim, był prezesem Związku Dziennikarzy Sportowych w Krakowie i wiceprezesem Związku Dziennikarzy Polskich Rzeczypospolitej Polskiej.
Doktor medycyny Jerzy Jakub Rohatiner, który wraz z Adamem Obrubańskim współtworzył dział sportowy Ilustrowanego Kuriera Codziennego, po latach napisał o nim:
Samotny i milczący asceta, miał w sercu przysłowiowe szczere złoto i jedną tylko „skazę” na swym sumieniu: żywiołowe umiłowanie swej ukochanej Wisły.
Adam Obrubański – prawdziwy Wiślak, Polak, Człowiek.