Ku pamięci Stanisława Radwana

Źródło: TS Wisła
Data publikacji: 1 czerwca 2017

Kibice Białej Gwiazdy z Chicago ufundowali płytę nagrobną dla Stanisława Radwana, przedwojennego zapaśnika Wisły.

Kibice Białej Gwiazdy z Chicago od lat opiekują się grobami Wiślaków spoczywających w Stanach Zjednoczonych. W samym Chicago pochowani są Bronisław Leśniak, Zbigniew Kotaba i Włodzimierz Kościelny – piłkarze naszego klubu z lat 50-tych. Dzięki fanom Wisły ich miejsca spoczynku są zawsze zadbane, a w rocznicę śmierci czy w dzień Wszystkich Świętych zapalony jest znicz.

W zeszłym roku kibice z Chicago dotarli także do oddalonego o 600 kilometrów Cleveland, gdzie pochowany jest przedwojenny sportowiec Wisły, Stanisław Radwan.

Radwan urodził się w Krakowie w 1908 roku i od dziecka przejawiał niezwykłą siłę fizyczną. Swoją sprawność rozwijał poprzez treningi w sekcji ciężkoatletycznej TS Wisła (ciężkoatletyka to termin dzisiaj już rzadko stosowany, wówczas oznaczał on podnoszenie ciężarów i zapasy). W późniejszych latach Radwan przeprowadził się do Gdyni i wstąpił do marynarki wojennej, służył między innymi na okręcie ORP Grom. Jednocześnie zaczął dawać pokazy swoich umiejętności i zyskał olbrzymią popularność. Łamanie gwoździ i podków, gięcie żelaznych sztab, przegryzanie metalu – te i inne niezwykłe sztuczki przyciągały rzesze widzów.

Radwan nie zapomniał o swoim klubie. Gdy w 1935 roku wichura zniszczyła drewniany stadion Wisły, siłacz przyjechał do Krakowa by dać swój pokaz i cały dochód z tego wydarzenia przeznaczyć na odbudowę trybuny.

W czasie II Wojny Światowej Radwan został ranny i trafił do niemieckiej niewoli. Za próbę ucieczki został osadzony w obozie Bergen-Belsen. Po wojnie wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, gdzie przez wiele lat kontynuował walki zapaśnicze i pokazy siły. Zyskał sobie przydomki The Polish Strongman oraz King of Iron and Steel. Radwan zamieszkał na stałe w Cleveland, działał tam w stowarzyszeniach polonijnych (prowadził między innymi polskojęzyczną audycję radiową) i w tym też mieście zmarł w 1998 roku. Po śmierci Radwana kongresmen Dennis Kucinich uczcił pamięć wiślackiego siłacza specjalnym przemówieniem w Izbie Reprezentantów.

Kibice Wisły odnaleźli mogiłę Radwana, ale odkryli, że miejsce to nie jest oznaczone, a tak zasłużona osoba nie jest upamiętniona nagrobkiem lub choćby tabliczką.

Oddajmy głos kibicom z Chicago:

„Ponad rok temu, odwiedzając Cleveland w stanie Ohio, postanowiliśmy odwiedzić też grób pochowanego w tym mieście Stanisława Radwana, byłego zapaśnika krakowskiej Wisły reprezentującego nasze barwy w latach 30-tych XX wieku. Niemiłym zaskoczeniem dla nas było to, że na jego grobie nie było żadnej tabliczki z imieniem i nazwiskiem, tylko numer mogiły. Już wtedy postanowiliśmy, że trzeba się tym zająć i ufundować płytę nagrobkową.”

Decyzja była szybka, zgromadzenie potrzebnych funduszy też nie stanowiło problemu. Trochę więcej czasu zajęły jedynie formalności związane z tym przedsięwzięciem:

„Wszystkie formalności trwały ponad rok, lecz teraz możemy poinformować o tym, że Wiślak, weteran II wojny Światowej służący ojczyźnie w Polskiej Marynarce Wojennej na pokładzie niszczyciela ORP Grom, więzień obozu koncentracyjnego, ma w końcu taki grób, na jaki zasługuje.”

Tak miejsce spoczynku Stanisława Radwana wyglądało rok temu: http://historiawisly.pl/wiki/images/6/68/Stanis%C5%82aw_Radwan_-_nekropolie.jpg

Od kilku dni mogiła Wiślaka wygląda następująco: http://historiawisly.pl/wiki/images/8/8a/Stanis%C5%82aw_Radwan_-_nekropolie1.jpg

Wspaniała akcja fanów z Chicago pokazuje, jak kibice dbają o pamięć i o historię Wisły, nawet w najdalszych zakątkach Ziemi.

Więcej informacji o Stanisławie Radwanie znaleźć można na stronach Internetowej Encyklopedii historiawisly.pl: http://historiawisly.pl/wiki/index.php?title=Stanis%C5%82aw_Radwan