V runda Wisła 10X Open
Zawody okazały się niezwykle emocjonujące ze względu na bardzo wyrównany poziom uczestników....
W serii do trzech zwycięstw lepszy okazał się LOTTO AZS UMCS Lublin, który wygrał 3:0.
Sam wynik nie oddaje jednak do końca tego, co działo się na parkiecie.
Trudny początek w Lublinie
Pierwszy mecz był dla Wisły bardzo wymagający. Gospodynie od początku złapały swój rytm, trafiały z wysoką skutecznością i szybko zbudowały przewagę. Krakowianki miały problem, żeby wejść w mecz i odpowiedzieć na tak intensywną grę.
Skończyło się wysoką porażką 55:98.
W drugim spotkaniu Wisła wyglądała już dużo lepiej. Było więcej kontroli, lepsza obrona i przede wszystkim większy spokój w grze. Ten mecz był zdecydowanie bardziej wyrównany.
Ostatecznie jednak Lublin wygrał 66:57 i zrobiło się 0:2 w serii.
Seria przeniosła się do Krakowa i tutaj Wisła pokazała się z bardzo dobrej strony. Mecz był wyrównany, momentami nawet to „Biała Gwiazda” nadawała tempo.
Kluczowa okazała się trzecia kwarta – to wtedy rywalki odskoczyły i tej straty nie udało się już odrobić.
Wisła walczyła do końca, ale ostatecznie przegrała 51:60. Tym samym sezon dobiegł końca.
W tej serii było widać różnicę doświadczenia. Lublin w ważnych momentach po prostu popełniał mniej błędów i lepiej wykorzystywał swoje sytuacje.
Wisła miała swoje fragmenty dobrej gry, szczególnie w drugim i trzecim meczu, ale brakowało powtarzalności – kilku minut, które utrzymają poziom i nie pozwolą rywalowi zbudować przewagę.
W tym sezonie hala przy Reymonta 22 praktycznie na każdym meczu była wypełniona. Był głośny, stały doping i wsparcie, które było czuć na parkiecie. Dziewczyny naprawdę mogły się na tym oprzeć.
Było też kilka opraw, które pokazały jedno – Kraków był po prostu głodny koszykówki na najwyższym poziomie.
I kiedy ta koszykówka wróciła, kibice też wrócili. I zrobili kawał dobrej roboty.
To dopiero pierwszy krok
Wisła wróciła do Ekstraklasy i od razu znalazła się w play-off.
To ważne, bo ten zespół jeszcze niedawno grał ligę niżej i budował wszystko praktycznie od podstaw.
Ten sezon kończy się porażką, ale też daje bardzo dużo materiału do dalszej pracy.
Wisła wróciła do gry na najwyższym poziomie, zebrała doświadczenie i pokazała, że może rywalizować z czołówką ligi.
SPONSOR GŁÓWNY
PARTNERZY