MB Zagłębie Sosnowiec lepsze w końcówkach. Przegrywamy na własnej hali 65:78

Źródło: TS Wisła
Data publikacji: 30 listopada 2025

Wisła Kraków rozegrała w niedzielny wieczór twardy i bardzo wyrównany mecz z MB Zagłębiem Sosnowiec. Choć nasz zespół pokazał mocny charakter, kilka dobrych fragmentów gry i mocny powrót po przerwie, to rywalki były skuteczniejsze w kluczowych momentach i wywiozły z Krakowa zwycięstwo 78:65.

Dobra pierwsza kwarta i szybka reakcja.

Początek należał do Zagłębia, które prowadziło 6:0, ale Wisła szybko się pozbierała. Dzięki dobrej obronie i celniejszym decyzjom w ataku po kilku minutach mieliśmy remis, a pierwszą kwartę krakowianki wygrały 17:14.

Druga część meczu była już bardziej nerwowa. Wisła trzymała kontakt, jednak sosnowiczanki zaczęły trafiać trudne rzuty i to one schodziły na przerwę z prowadzeniem 38:30.

Mocny fragment po przerwie.

Po wyjściu z szatni Wisła znów złapała energię. Udane akcje Ja’Leah Williams, Mai Cykowskiej i Martyny Jasiulewicz pozwoliły zmniejszyć stratę do jednego punktu, a chwilę później wyrównać na 51:51. Hala naprawdę żyła, a zespół walczył o każdy metr parkietu.

Końcówka trzeciej kwarty ponownie należała jednak do Zagłębia, które odzyskało prowadzenie (59:55) i nie oddało go już do końca spotkania.

Skuteczność zrobiła różnicę

W czwartej kwarcie Wisła próbowała jeszcze odwrócić losy meczu, ale rywalki były bezlitosne zza łuku. Zagłębie trafiło w całym spotkaniu 11 trójek, utrzymując blisko 40% skuteczności. To właśnie ten element okazał się decydujący.

Najlepszą zawodniczką Wisły była Taylor Williams (24 pkt, 16 zb., 1 asysta). Dwucyfrową zdobycz dołożyły też Martyna Jasiulewicz (14 pkt) i Ja’Leah Williams (12 pkt).

Choć wynik nie jest po naszej stronie, zespół pokazał walkę i potrafił wracać do meczu nawet przy niekorzystnym przebiegu.

Dziękujemy kibicom za fantastyczny doping. Do zobaczenia na kolejnym meczu na Reymonta 22!

 

SPONSOR GŁÓWNY

PARTNERZY